Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kakao. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 sierpnia 2012

Czeko mus/dżem wiśniowy


Bardziej mus niż dżem...
intensywnie czekoladowy i lekko kwaśny.. :)
immm.. idealny do owsianki.







Potrzebujemy:
(proporcje "na oko")

miseczkę/dwie miseczki wydrylowanych wiśni (ile macie)
2-3 łyżki gorzkiego kakao
2-4 łyżki stewii w proszku
gorącą wodę


Do garnuszka z grubym dnem wrzucamy wiśnie, zasypujemy stewią i dodajemy odrobinę wrzącej wody. mieszamy dokładnie i na małym ogniu gotujemy około 20 min. Dolewając w razie co kilka łyżek wody i koniecznie od czasu do czasu mieszając żeby się nie paliło. Dodajemy kakao i jeszcze troszke wody i ewentualnie wiecej stewii jak za gorzkie/kwaśne i gotujemy jeszcze około 10 min. Jak chcemy dżem to musimy to jeszcze pogotować przez jeszcze 2 dni po około 1 godzinie dziennie mieszając. Ale ja zjadłam zanim zdążyłam zrobić jakikolwiek dżem :P






Smacznego lata!!




czwartek, 12 lipca 2012

Zapiekana owsianka kakaowo- bananowa



Tak, tak.. ja wiem że jest lato :)
Ja wiem ... ale o 6.00 rano nic nie przypomina mi za oknem upału i lata.
Ciemne chmury i wilgotne powietrze.

Chciałam zjeść coś co jadłam zimą - tak tak :)





Potrzebujemy:

pół szkl. płatków owsianych
2 łyżki mieszanki płatków, zarodków, otrebów
łyżka siemienia lnianego
łyżeczka kakao gorzkiego
czekolada gorzka (ile chcecie, u mnie 2 duże kostki)
duży banan
2 łyżki serka wiejskiego
rodzynki


Płatki, mieszankę, siemię i kakao zalewamy około 0,5 l wrzącej wody i gotujemy chwilkę aż zgęstnieje. Wlewamy do miski połowę. Do pozostałej połowy w garnuszku dokładamy 3/4 rozgniecionego widelcem banana i mieszamy. Zdejmujemy z ognia i dodajemy posiekana na kawałki czekoladę. Nakładamy deliktanie do miski by powst druga warstwa. Na wierz układamy reszte banana, rodzynki, serek wiejski.
Wstawiamy na 250 st (ja nastawiłam na grzanie "od góry") na 10-15 min .
Stawiamy na deskę - bo gorące! i zajadamy :)








Na okropną pogodę- owsianka! :)

niedziela, 8 lipca 2012

Owsianka bananowo-jagodowa z polewą czekoladową



Już wspominałam, że owsianka to moje ulubione śniadanko?
och! w każdej propozycji podania - zjem ze smaczkiem :)






Potrzebujemy:

pół szkl. płatków owsianych
łyżkę siemienia lnianego
2 łyzki mieszanki płatków (żytnie, jęczmienne, owsiane górskie),
 otrebów (pszenne, owsiane), zarodków pszennych

pół banana
2 łyżki jagód
łyżkę migdałów i rodzynek

łyżeczkę gorzkiego kakao
szczyptę stewii (słodzika lub cukru)
2-3 łyżki wody


Płatki siemię i mieszankę zalewamy około 0,5 l wrzątku i gotujemy na małym ogniu do zgęstnienia. W tym czasie przygotowujemy polewe. Kakao, stewię i wodę mieszamy widelcem w kubeczku aż znikną grudki. Wstawiamy na 10-15 sek. do mikrofali żeby się podgrzała i zgestniała.
Gotową owsiankę przelewamy do miseczki, układamy banany, jagody, migdały i rodzynki i polewamy polewą :)




 Mam już swój aparat, więc przygotujcie się na lawinę przepisów :)




Smacznego śniadanka! ;D


sobota, 30 czerwca 2012

Czekoladowe babeczki z wiśniami i malinami



Wiśnia z czekoladą?
Czy jednak malinka i czekolada?

Ja nie umiem zdecydować :)

Mini babeczki powstały dla gości mamy. 
Część posypałam cukrem pudrem, bo w przepisie jest dużo gorzkiej czekolady i nie wiem czy każdy tak jak ja ubóstwia gorzką czekoladę i kakao mega gorzkie.. immm.. 

Zrobiłam jak dla siebie, a część "biała" dla cukrowych łasuchów :)





Potrzebujemy:

1 i 2/3 szkl. mąki pełnoziarnistej
2 łyżki gorzkiego kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody oczyszczonej
50 g czekolady 90% kakao
50 g czekolady 70 % kakao
2 jajka
125 ml mleka
235 ml kefiru
10-15 ml oleju
około 7 łyżek stewii (słodzika lub 140 g cukru)
około szklanka wiśni ( i/lub malin)


W dużej misce mieszamy suche składniki, w osobnym pojemniku mieszamy mokre składniki, dobrze "rozbełtując" jajka ( np. widelcem) i dodajemy Mokre do suchych. Mieszamy do połączenia i na końcu dodajemy posiekane na kawałeczki czekolady i mieszamy. Teraz można posmakowac surowe ciasto czy jest dosyc słodkie i ewentualnie posłodzić. Napełniamy mini foremki ciastem: najpierw pół łyżeczki ciasta na dno, wkładamy 1 wiśnie bez pestki lub malinę i zakrywamy ciastem do mniej wiecej 2/3 wysokosci foremki. Pieczemy 10-13 min w 225 st na termoobiegu.

Po upieczeniu czekamy az ostygną i ukladamy po połówce wiśni lub maliny na babeczkach , zebyśmy wiedzieli które są z czym. Można posypac cukrem pudrem.










Mniam mniam mniam!
Na zdrowie :)


piątek, 29 czerwca 2012

Owsianka z mango i malinami



Maliny i mango moje ulubione połączenie...
do makaronu na słodko.. jako sałatka owocowa i ... do owsianki równiez ! :)





Potrzebujemy:

pół szkl. płatków owsianych
łyżka siemienia lnianego
2 łyżki mieszanki płatków (jęczmienne, żytnie owsiane) 
otrębów (owsiane, pszenne) i zarodków pszennych
łyzeczka czubata kakao gorzkiego

maliny, mango i kostka gorzkiej czekolady


Wsypujemy płatki, mieszankę , siemie i kakao do garnka i zalewamy około 500 ml wrzacej wody. Gotujemy    chwilkę az zacznie wrzec i zgestnieje. Przelewamy do miseczki i czekamy jeszcze troszke az zgestnieje bardziej. Układamy owoce i połamana czekoladę. Dodałam jeszcze kilka listków mięty :)






Smacznego śniadanka!

wtorek, 26 czerwca 2012

Kremowa brokułowa z kalarepą



Pojechałam sobie dzisiaj na łowy do second hand'ów.. pojechałam rowerem - czuje się świetnie wiedząc że oszczedzam pieniązki na paliwo i pożytecznie docieram wszędzie gdzie chce nie stojąc na żadnych światłach, nie musze szukać miejsca parkingowego w centrum itd.. itd..
 No po prostu lubie jeździc rowerem. I pojechałam..

Co mnie podkusiło żeby w taką jesienną pogodę jechać tym moim rowerem.. i jeszcze przez lasek.. 
Grzęzłam w błocie, w drodze powrotnej strasznie padało i najgorsze: pokonał mnie wiatr. 
Ech.. przez chwile miałam wrażenie że stoje w miejscu pedałując jednocześnie z całej siły...

Wróciłam po długim czasie w końcu do domu.. Byłam naprawde zmarznięta.. 
Dosłownie jak w jesienne popołudnie. Więc musiała powstać zupka.
Gorąca i gęsta, ale zaraz, teraz, już!






Potrzebujemy:

około 250 g brokuła
150 g kalarepy
2-3 łyżki włoszczyzny (u mnie mrożona)
500-600 ml wody
pieprz, ostra papryka, bazylia, odrobina sosu sojowego, czosnek

1-2 łyżki jogurtu naturalnego/ kefiru
liski mięty
pestki słonecznika



Gdy woda zacznie się gotować to wrzucamy kalarepę posiekaną na średniej wielkości kawałki i włoszczyznę. Przykrywamy pokrywką i czekamy chwilę. W tym czasie rozdzielamy brokuły na cząstki. Po chwili wrzucamy brokuły i przyprawiamy. Gotujemy około 5-7 min na małym ogniu. Po tym czasie wszystko blendujemy, by nie było grudek. Gdy zupa wydaje Wam się jednak troszke za gęsta, to dolejcie odrobine wody. Przelewamy do miseczki (z tej porcji wyjdą Wam 2 porcje) i dodajemy jogurt, pestki i mięte.






Rozgrzewanie jak marzenie ;)
tego mi było trzeba...

piątek, 22 czerwca 2012

Mini babeczki czekoladowe


Zdrowe babeczki?!
Oczywiście!!

Zamieniamy olej na kefir, używamy mąki pełnoziarnistej, a kawałeczki mlecznej czekolady na czekoladę gorzką. Zamiast kremu ze śmietany i masła, użyjemy serka homogenizowanego i żelatyny :)

Babeczki zrobiłam na impreze, dlatego użyłam małych foremek. 
Łatwo się je robi... i zjada :)






Potrzebujemy:

200 g mąki pełnoziarnistej (np. Lubella)
50 g mąki graham (żeby było jeszcze zdrowiej)
2 łyżki czubate kakao gorzkiego
2,5-3 łyżki stewii 
(mozecie użyć słodzika lub miodu/cukru, 
ale ja uwazam że stewia jest zdrowsza i nie podnosi nam cukru we krwi)
kilka kropel aromatu waniliowego
jajo
250 ml mleka
90 ml kefiru
10 ml oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody oczyszczonej
gorzka czekolada 
2 łyżki rodzynków
2 łyżki żurawiny suszonej

serek homogenizowany nat z mała zawartościa tłuszczu 250g
2 łyżeczki żelatyny
owoce do ozdoby



Mąkę, stewię, proszek, sodę, kakao mieszamy w dużej misce. Olej, kefir, jajo, mleko i aromat mieszamy widelcem w osobnej miseczce i gdy się połączą to dodajemy do suchych składników w dużej misce. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Dodajemy połamaną lub posiekana na kawałeczki czekoladę, rodzynki i żurawinę. Nakładamy ciasto do mniej-więcej połowy formy (bo urośnie sporo) i  wkładamy do piekarnika (200 st., termoobieg) na 7-8 min - mini foremki, 15-20 min - zwykłe duże foremki.
Po tym czasie wykładamy babeczki z foremek (moje są bez papierków, bo piekłam w formach sylikonowych- świetnie wypadały z formy- polecam) i czekamy aż ostygną. 

W trakcie pieczenia robimy krem. Żelatyne rozpuszczamy w małej ilości goracej wody. Dokładnie mieszamy, aż do całkowitego rozpuszczenia. Dokładamy serek homo, stewię i kilka kropel aromatu waniliowego- smakujemy i najwyżej dosładzamy według uznania. Wstawiamy do lodówki i od czasu do czasu mieszamy w trakcie chłodzenia. Gdy krem bedzie już bardzo gęsty to przekładamy go do szprycy i wyciskamy małymi porcjami na babaki. dekorujemy owocami- chłodzimy i gotowe :)








Sa przepyszne- polecam!